Dokładnie, tak jak mówi Nightsword. Ta druga bramka to wstyd. Ktoś tam biegł obok Boriello, ale chyba bał się biec do końca, żeby samobója nie wbić - jedyne wytłumaczenie jakie mi przychodzi do głowy. Ten ktoś stanął jak wryty i otworzył drogę piłce do Boriello.