Author Topic: Prandelli: "Jutro musimy wygrać"  (Read 27 times)

Offline Chiesa

  • Administrator
  • *
  • Posts: 417894
  • Gender: Male
  • Sangue viola. Questo l'amore non si finisce mai!
Prandelli: "Jutro musimy wygrać"
« on: 12/06/20, 23:04 »
Oto co na dzisiejszej konferencji przedmeczowej we Florencji powiedział trener Fiorentiny Cesare Prandelli:

"Jutro pierwszy z meczów o utrzymanie? To ważny mecz, chcemy go rozegrać jako Fiorentina, w każdej chwili musimy być świadomi i umieć zmieniać sytuacje w grze: musimy wygrać, potrzebna będzie cierpliwość i w tym tygodniu przygotowaliśmy się do tego celu.

Słowa Pradè i Barone? Poznaliśmy strach i postawiliśmy mu się, gracze zrozumieli, co to znaczy stawić mu czoła. Trzeba zagrać otwarcie, to nie jest gra na śmierć i życie, naszym celem jest zdobycie 40 punktów, im szybciej odniesiemy sukces, tym lepiej, ale w tych tygodniach będzie to ścieżka troski i podczas spotkań nie możemy spuszczać głowy po pierwszych trudnościach. W Fiorentinie musimy mieć charakter i determinację, teraz brakuje nam kibiców a szczególnie we Florencji wiemy, jak bardzo może to pomóc drużynie. Musimy być dobrzy w tym, co robiliśmy z kibicami na stadionie.

Ribery i Callejon? To dwaj gracze, którzy są zdolni podnieść intensywność, ale półtora miesiąca temu był zawodnik, którego lepiej nie wymieniać z nazwiska, który prowadził drużynę na pole karne przeciwników, teraz go tam nie ma i musimy dryblować i szybko atakować bez gracza penetrującego głęboko. Musimy być bardziej zespołem.

Tydzień w domu? Koordynowałem współpracowników i wykonywałem zaplanowane treningi, przeżyłem to z wielkim trudem, ale uważam się za uprzywilejowanego, bo w trudnym dla każdego momencie przeżyłem go w mniej niepokojący sposób, codziennie mnie wymazywali na obecność wirusa.

Cutrone? Jest zawodnikiem Fiorentiny, zawsze jest ambitny podczas treningów a ja w tej chwili wybrałem napastnika innego niż jego charakterystyka. Jeśli gracz jest zmotywowany, musi znaleźć odpowiedni moment na wejście do trwającej gry, pomyśleć o grupie a nie tylko o sobie. Nigdy nikogo nie odkładałem na bok, jeśli gracz nie chce tu zostać, może iść. Na razie nikt nie prosił o wyjazd, tutaj jest poważny klub, który chce planować a ci, którzy nie czują się wewnątrz projektu, mogą swobodnie odejść.

Trudne chwile? W tych momentach wychodzą liderzy, ci, którzy dostrzegają trudności przed innymi, mamy zespół, który potrafi poradzić sobie z tego typu presją. Są Pezzella, Ribery, Caceres, Callejon, którzy może pomóc młodym zawodnikom w rozwoju.

Klub? Jest bez winy, jeśli spojrzymy na strategie, które wszystkie latem spotkały się z pozytywną krytyką, jeśli coś nie działa, to dlatego, że ci, którzy musieli dokonać skoku jakości, mieli problemy: musimy twardo stąpać po ziemi. W klubie są zawsze obecni normalni ludzie o zdolnościach kierowniczych. Trzymajmy się mocno Commisso, obawiam się, że zmęczy go cała ta krytyka, jeśli pomyślimy, że w rok zaprojektował już najpiękniejsze Centrum Sportu w Europie i chce wyposażyć Fiorentinę w stadion, po prostu przestańmy krytykować klub. Raczej zróbcie to ze mną i zespołem.

Grupa? Jest fundamentalna, jest spójna, musi być twarda i musi stawić czoła trudnościom. We Florencji jesteśmy przyzwyczajeni do życia w trudnościach, nawet w moim pierwszym okresie napotkaliśmy je, ponieważ kibice czuli się reprezentowani przez ten zespół. A z punktu widzenia, który charakteryzujemy, jesteśmy mu winni kilka odpowiedzi.

Genoa? Z przodu ma dwóch groźnych zawodników, potrafi grać wszechstronnie i staramy się zrozumieć, z jaką formacją mamy do czynienia. Jednocześnie wszystko zależy od nas.

Najtrudniejszy mecz odkąd zasiadam na fioletowej ławce? Musimy mieć jasność co do tego, co robić, ale nie da się tego porównać z -19 punktami (sezon 2006/07) sezonu w przypadku którego wszyscy byli zaniepokojeni. Tam jednak wiedziałem, że ekipa jest i nie zawiedzie oczekiwań. Teraz musimy pomyśleć o interesującej, nowej ścieżce, wszystko jest do zbudowania.

Dobre myśli? W tej chwili biorę na siebie odpowiedzialność techniczną, nie usprawiedliwiam się. Zespół ma charakter i to udowodni.

Vlahović jest nadal graczem pierwszej '11'? Nigdy nie wypowiadałem się na temat pojedynczych osób, gracze, którzy wyjdą na boisko, będą wiedzieć o tym jutro. Vlahović i Kouamé są na dobrej drodze, jesteśmy gotowi.

4-3-3 lub 4-3-1-2? W swojej historii zawsze starałem się projektować zespół by mieć dwóch graczy na jedną pozycję, w tej chwili zmiana jest wynikiem chwili i dostępnych mężczyzn, jeśli Ribery lub Callejon nie wyjdą na boisko, musimy być dobrzy w przeprojektowywaniu się z dostępnymi zawodnikami".
- AMORE MIO - LA LUCE DEL MATTINO

 

With Quick-Reply you can write a post when viewing a topic without loading a new page. You can still use bulletin board code and smileys as you would in a normal post.

Name: Email:
Anti-spam: complete the task