Cesare Prandelli dla Dazn tv: "Dzisiaj na naszej drodze stanął Donnarumma, który obronił dwa strzały. Musimy zacząć od tego, jak udało nam się zbudować i wjechać na pole karne rywala. Dzięki zmianom zespół wyrażał się na zasadzie indywidualności a nie zespołowości. Borja Valero reżyserem gry? Jest profesorem piłki nożnej, wie, jak grać we wszystkich strefach boiska. Jednak dzisiaj poczyniliśmy postępy w grze i nie poddaliśmy się. To długa i trudna podróż, ale praca mnie nie przeraża. Ważne, żeby chłopcy zdali sobie sprawę, że to jest drużyna. Ta drużyna ma świetną bazę aerobową, ale brakuje jej intensywności. Musimy pracować i zrozumieć, że w polu karnym trzeba mieć więcej odwagi, kiedy Callejon będzie miał lepszą kondycję a pomocnicy wykażą odpowiednią postawę to wtedy zrobimy krok do przodu".
Cesare Prandelli dla Sky Sport: "Nie było łatwo przeciwko temu Milanowi, ale próbowaliśmy. Nadal nie mamy ciągłości i przekonania co do naszych możliwości. Bramki skomplikowały wszystko, ale dobre jest to, że nigdy się nie poddaliśmy. Nadal musimy dużo pracować, ponieważ brakuje nam zawodników w polu karnym. Vlahović? Nie ma 20-letniego zawodnika, który robi różnicę w polu karnym. Ma doskonały potencjał. W tych meczach wolałem go jako środkowego napastnika; musi dużo poprawić, ale jest na poziomie aplikacji. Musi wiedzieć, jak podejść pod bramkę przeciwników. Następnie musimy odzyskać Callejona i Ribery'ego, najlepiej jak potrafimy. I na koniec pracować nad koncepcją zespołu, kolektywu. Ta drużyna jest bardzo silna aerobowo, ale w tej piłce potrzebujesz większej intensywności. Pracujemy nad tym, ale nie możemy zdziałać cudów w ciągu kilku dni. Zabieramy dobre rzeczy do domu i staramy się poprawić inne aspekty. Powiedziałem zespołowi, że mamy dobry silnik, ale nie możemy zapominać, że bez agresji i uwagi wpadamy w kłopoty. Ta grupa staje się zespołem, ale to wymaga czasu. Na następny mecz z Genuą musimy przybyć z wielkim przekonaniem”.
Sofyan Amrabat w mixed zone: "W Udine zagraliśmy dobry mecz, szczególnie ze względu na sportowego ducha pokazanego na boisku i to, że przybyliśmy tam po porażce z Benevento. Niestety dzisiaj znowu przegraliśmy. Zawsze staram się dać z siebie wszystko, aby pomóc zespołowi. Nie mieliśmy dzisiaj złego meczu, mieliśmy więcej posiadania piłki od Milanu, ale bez stwarzania wielu okazji bramkowych i to jest problem. Jedna okazja do zdobycia bramki to za mało, musimy stworzyć więcej, aby strzelać gole. Teraz musimy podnieść głowy i pomyśleć o Genui, zwycięstwo jest obowiązkiem. Musimy ciężko pracować, aby doskonalić się w grze zespołowej, musimy się uczyć i doskonalić".