Nikola Milenković dla 'Rai Sport': "Najważniejsze było dzisiaj, aby wygrać, obie drużyny tego chciały, w końcu udało nam się strzelić gola i nie stracić, byliśmy dobrzy. Mamy młody zespół, nie jest łatwo, gdy sprawy nie układają się dobrze, ale dziś pokazaliśmy, że jesteśmy zespołem grającym do końca. Świetny sposób, aby życzyć prezydentowi wszystkiego najlepszego, to prezent dla niego i dedykacja dla mojej mamy, która miała tego cholernego Covida”.
Cesare Prandelli dla 'Rai Sport': "Wiadomość o śmierci Maradony? Musimy to pamiętać. Zapomnijmy o meczu. Przytulam ludzi związanych blisko Diego. Wszyscy jesteśmy bardzo smutni. W meczach, w których go kryłem nie miał dużo energii, miałem szczęście. Żaden zawodnik nigdy nie wypowiadał się o nim źle, zawsze najpierw myślał o swoich kolegach z drużyny, był osobą hojną. Nie da się oddzielić człowieka od gracza. Trudno mi znaleźć słowa. Bawił wszystkie pokolenia. Kiedy o nim mówimy, musimy mu tylko podziękować za to, co nam pokazał".
Cesare Prandelli na konferencji prasowej: "Mówienie o dzisiejszej piłce nożnej jest nie na miejscu. Otrzymaliśmy wiadomość od śmierci Maradony, gdy gra była w toku, jeszcze to do mnie nie dotarło. Potrafił sprawić, że dzieci marzyły, jeden z najwspanialszych w historii. Zawsze myślał najpierw o drużynie a potem o sobie. Nikt nie mówi o nim źle, nawet ci, którzy grali przeciwko niemu. Montiel? Bardzo się z niego cieszymy, ale nie sądzę, żebyśmy mogli rozmawiać o czymkolwiek innym niż o Maradonie".
Tofol Montiel dla 'Rai Sport': "Wiadomość o śmierci Maradony? To była tragiczna chwila, okropna wiadomość. Nie widziałem go, oglądałem na filmach, był jednym z najlepszych piłkarzy w historii piłki nożnej. Bramka? Starałem się wnieść swój wkład do zespołu, wychodzimy ze skomplikowanej chwili. Byliśmy zjednoczeni, walczyliśmy do ostatniej chwili. To zwycięstwo jest prezentem dla prezydenta, mamy nadzieję, że jest szczęśliwy".