Oto co przed meczem z Parmą powiedział trener Fiorentiny Giussepe Iachini:
Nastroje zespołu dzień przed meczem z Parmą? "Przykro mi z powodu Callejona, pracowaliśmy od kilku tygodni, aby doprowadzić go do jak najlepszej kondycji. Pracowaliśmy nad kilkoma rozwiązaniami taktycznymi, ta wiadomość była jak grom z jasnego nieba, ponieważ tracimy dobrego gracza, który bardzo się starał osiągnąć najlepsze poziom. Co do reszty, plotki są częścią gry. Musimy pozostać skupieni na pracy niezależnie od kwestii trenera. Nie chcemy powtarzać występu w Rzymie, po świetnym starcie zmieniliśmy nasze nastawienie bez podążania za naszymi cechami. Rozmawialiśmy i pracowaliśmy nad tym. W tej pierwszej części mistrzostw zapłaciliśmy frycowe w jakiejś konkretnej sytuacji, musimy ponownie znaleźć swoją drogę.
O Pezzelli: Zapłaciliśmy za jego nieobecność, ale musimy iść dalej, niestety jutro go nie będzie, bo nadal ma kłopoty ze stopą.
Czy rozmawiałeś z Commisso: Klub i prezydent zawsze byli blisko mnie. Gdyby był cały ten negatywny klimat w zespole i społeczeństwie, nie zostałbym. Coś dobrego zostało zrobione, być może niewystarczająco docenionego. Cierpliwość. Myślę o pracy z chłopakami w celu naprawienia niektórych problemów, które mieliśmy na początku sezonu.
Czy kierownictwo Fiorentiny prosiło mnie o rezygnację: „Nie. Wszyscy chcemy wyjść z tej sytuacji. Zasłużyliśmy na kilka punktów więcej, ale w trakcie sezonu coś jest nie tak. Kilku graczy przybyło później i były kontuzje, zapłaciliśmy za frycowe. Już bym zrezygnował, gdybym poczuł pewien rodzaj klimatu. Jesteśmy jedną z pierwszych drużyn, które oddały najwięcej strzałów na bramkę, musimy dalej pracować.
O ustawieniu, defensywie i pomocy: Od kilku tygodni pracujemy nad grą 'czwórką' z tyłu. Drużyna musi być w stanie zrobić jedną rzecz, gdy jest w posiadaniu a inną, gdy nie ma piłki. Musimy również oceniać na podstawie pewności graczy. Pulgar był poza domem przez dwa i pół miesiąca, powoli próbujemy go z powrotem wdrożyć, dając mu odpowiedni czas.
O Parmie: To zespół, który ma znakomitych graczy takich jak Gervinho i Inglese, ale także pomocników, którzy są dobrzy w wejściach jak Kucka i Kurtić. Musimy na nowo odkryć w sobie spokój i entuzjazm, który towarzyszył nam w finale ubiegłego sezonu oraz w meczach z Torino i Interem. W ciągu ostatnich 20 dni mieliśmy jeszcze kilka problemów podyktowanych różnymi sytuacjami, w piłce nożnej są takie momenty. Potrzeba jeszcze większej koncentracji i dbałości o szczegóły, jestem przekonany, że ta grupa wciąż może dawać satysfakcję.
Rozmawiałem z Barone, Pradè, prezesem i chłopakami. Byłbym wkurzony, gdyby zespół nie podążał za mną, ale w zawodnikach zawsze widziałem postawę wielkiego zaangażowania i uczestnictwa. Teraz musimy przenieść naszą pracę na boisko i zaatakować wydarzenia z meczu a z drugiej strony ich unikając.
O ataku: W pierwszych czterech meczach Kouamé zaczynał od początku, to on był lepszy. Potem doznał lekkiego upadku, moim zdaniem podyktowany wiekiem. To młodzi chłopcy, którzy się formują i czasami noszenie koszulki z numerem dziewięć może być ciężkie. Powoli, pracując również od strony psychologicznej, dochodzą do siebie. Spójrz na Simeone: poczuł dużą odpowiedzialność tutaj, we Florencji, potem zmienił miejsce i odnalazł się. Musimy spróbować szybko stać się dużymi, ale nasi napastnicy są z doskonałym potencjałem.
O Riberym: On i drużyna zaczęli dobrze a potem w Mediolanie dostał cios w kontuzjowaną kostkę w zeszłym sezonie. Kiedy nie trenujesz i musisz wykonywać terapie, tracisz coś w zakresie blasku. Musiał opuścić treningi, ale teraz jest lepiej. Jest graczem jakości i doświadczenia, trudno jest go powstrzymać, nawet jeśli nie jest w 100% formie. Mamy nadzieję, że wkrótce wróci do swojej najlepszej kondycji.
O Pedro: Po 10 dniach, kiedy przyjechałem do Florencji, odszedł. Przybył po kontuzji kolana, jego powrót do zdrowia był długi. Wzięliśmy z mercato Cutrone, ponieważ był bardziej gotowy fizycznie, ale nie mieliśmy wątpliwości, że chłopak ma jakość".