To był "inny" mecz... sobota 15:00, Juventus w biało-czerwonych strojach, dwóch Polaków w bramkach i każdy z czystym kontem, obrońcy tytułu którzy w 3 kolejce po przerwach na kadry łapali powietrze przez rękawy i nogawki po 60 minutach (tragicznie wyglądali fizycznie), Fiorentina bez napastnika

Z plusów: Milenković zaćmił kompletnie de Ligta, Castrovilli kolejny bdb mecz, pomysł Montika na grę bez napastnika nie okazał się klapą, według raportu pomeczowego naliczono nam 8 sytuacji bramkowych, mimo wszystko zdobyliśmy ważny punkt na początku kampanii
Z minusów: z tych 8 okazji 0 bramek, wpuszczenie napastnika kompletnie nic nie wniosło do gry ofensywnej, Lirola znowu słabo
Na gwałt potrzeba nam bramkostrzelnego napastnika, Pedro niech się szybciej kuruje i oby wypalił
