Author Topic: Pomeczowe wypowiedzi...  (Read 72 times)

Offline Chiesa

  • Administrator
  • *
  • Posts: 368535
  • Gender: Male
  • Sangue viola. Questo l'amore non si finisce mai!
Pomeczowe wypowiedzi...
« on: 05/27/19, 01:48 »
Vincenzo Montella dla Sky Sport: "To był stresujący mecz pod koniec bardzo dziwnego sezonu z naszej strony. Często tworzyliśmy dużo sytuacji i przegrywaliśmy, kiedy są te sezony i jesteś zmuszony wygrać, ryzykujesz przegraną i zakończeniem sezonu w najgorszy sposób. W końcu się skończyło, nie jesteśmy szczęśliwi, ale uhonorowaliśmy Serie A i miasto, chłopcy nie zasłużyli na Serie B. Stworzyliśmy sytuacje z Murielem i Chiesą, ale generalnie zespoły nie ryzykowały, przede wszystkim dlatego, że Genua często zdobywała gole w kontrataku; powiedziałem chłopcom, żeby nigdy nie dopuścili do takiej możliwości rywali, ponieważ mogło się to źle skończyć. Co się teraz stanie? Nie wiem, nadal oczekuję obecnego szefostwa, byli z nami cały dzień i nic o sprzedaży klubu nie mówili bo tylko koncentrowali się na meczu. Chcieliśmy dobrze zakończyć sezon a teraz musimy przywrócić Fiorentinę na górną połowę tabeli”.

Cristiano Biraghi w mixed zone: "Utrzymanie było celem minimalnym, nie jestem tutaj, aby powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni. Nie zrobiliśmy sezonu do jakiego były oczekiwania; uniknęliśmy katastrofy. Gdybyśmy wiedzieli, na czym polega problem, rozwiązalibyśmy go; trudno jest zrozumieć, co robić w takich sytuacjach, wchodzi się w negatywny trend w aspekcie mentalnym. W przyszłym roku musimy zacząć od nowa jako lepsi gracze i mężczyźni, ta sytuacja dała nam coś. Fani są usprawiedliwieni, byli zbyt dobrzy, byli z nami do ostatniego gwizdka; zdecydowali się tak zareagować i musimy to zaakceptować, gwizdy są uzasadnione po zakończonym spotkaniu. Zmiana trenera? Mówi  się o tym, ponieważ po tej zmianie wyników nie było, ale zawsze dawaliśmy z siebie wszystko; niestety po pucharze weszliśmy do negatywnego tunelu i nie mogliśmy zareagować tak, jak chcieliśmy. Przyszłość Fiorentiny? Nic nie zostało nam przekazane, to temat, w który nie chcemy wchodzić. Moje przeznaczenie? Jestem zawodnikiem Fiorentiny z kontratakiem do 2022 roku. Muszę też zrozumieć, co o mnie myślą; jasne jest, że będziemy musieli się spotkać i porozmawiać”.

Vincenzo Montella na konferencji prasowej: "Bardziej się cierpi na trybunie niż na ławce. Gra była pełna napięcia. Osiągnęliśmy cel, ale nie jesteśmy zadowoleni. Chłopcy i fani zasłużyli na to. Ostatnie 7 spotkań było niesamowitych, granych dobrze a następnie przegranych. Dobrze zrobiliśmy nie narażając się na kontrataki, stworzyliśmy dwie piłki bramkowe. Zasługujemy na gwizdy, za to jak graliśmy i jak minął sezon, ale teraz odrzucamy to doświadczenie i staramy się zacząć od nowa w spójny sposób. Ryzyko spadku do Serie B było bardzo wysokie, chłopcy mieli jasne umysły. Bilans sezonu? Niektóre sezony zaczynają się źle i kończą jeszcze gorzej, zawsze było coś, co było przeciwko nam. Sezon był bardzo pechowy, ale myślę, że było to niezwykle mocne doświadczenie. Następne kroki? Jeszcze niczego nie zaplanowaliśmy, zaczęliśmy coś budować w ciągu ostatnich kilku tygodni, ale w ciągu najbliższych kilku dni powrócimy do planowania na przyszłość. Ustalony remis przed meczem remis z Genuą? Jest zbyt wiele uprzedzeń, zawsze myślicie o najgorszym. Przykro mi z powodu  Empoli, bo to przecież mój dom. Gdybym mógł wybrać, uratowałbym Empoli, ale jesteśmy profesjonalistami i musieliśmy zrobić to, co było dla nas konieczne. Chiesa? Jest bardzo mocnym graczem, który wciąż może się rozwijać i musi jeszcze dokończyć swój rozwój. Zobaczymy jego aspiracje, ale z technicznego punktu widzenia jest nie do pokonania. Commisso? Nie wiem, czy to prawda, czy nie, Andrea i Diego nic o tym nie mówili, prawdopodobnie po to, by skupić się na meczu. W ciągu ostatnich 48 godzin nie wspomniałem o tym”.
- AMORE MIO - LA LUCE DEL MATTINO