Vincenzo Montella dla Sky: “Nigdy nie mówię o sędziach, ale czasami musimy o nich rozmawiać. Nie rozumiałem od początku do końca miary jaką kierował się arbiter. W tej chwili mój zespół się boi, gdy ma szansę. Myślę, że był karny na Chiesie, tak mi powiedzieli. Mamy kłopoty, musimy znaleźć energię na następną grę. Piłki odbite przez kolegów, słupki, poprzeczki, faule. Wygląda to na cholerny sezon, musisz go dobrze skończyć i w Serie A. Zawsze przychodzimy przed bramkarzem, ale nie możemy strzelić goli. Oni mieli dwie poprzeczki po dwóch faulach, ale jeśli nie trafiasz do pustej bramki i źle wykonujesz ostatnie podanie to niewiele jest do powiedzenia. Wszystkie epizody były negatywne, daliśmy im wolny po faulu którego nie powinniśmy zrobić. Nie wolno nam być ofiarą, musimy włożyć wszystkie wspólne energie na boisko i w przyszłą niedzielę zagrać dobry mecz. Będą to trudne dni, nie wolno nam robić ofiar ani marnować ważnej energii na ostatnią grę. Muriel poza pierwszą '11'? Chciałem wykorzystać jego świeżość na koniec, kiedy Parma myślałem otworzy się bardziej.”
Vincenzo Montella na konferencji prasowej: “Trudno komentować taką grę, nie potrafimy zdobyć goli, ale dużo stwarzamy sytuacji. Dokonujemy złego wyboru przy ostatnim podaniu. Nie wiem dlaczego zespół nie może zdobyć goli, to prawdopodobnie brak spokoju. Zostałem wyrzucony, ponieważ nam arbiter odgwizdywał faule a ich nie, a potem w 93 minucie straciłem głowę. Trudno mi komentować te mecze, jak w przypadku z Empoli. Zespół gra i próbuje, ale przegrywa. Trudno jest to osądzać. Nasze przeznaczenie jest nadal w naszych rękach, musimy polegać na sobie. Wszystko idzie nie tak. Musimy zmierzyć się z tymi trudnościami. Ten moment jest niezwykle trudny, dla mnie jest to test. Nie możemy podchodzić ze strachem do następnego spotkania, trzeba pokonać tę sytuację. Nasza przyszłość wciąż zależy od nas, musimy dotrzeć na mecz bez strachu. ”.
Giancarlo Antognoni dla Sky: “Sytuację tę poprawi się tylko grając i strzelając, co nie ma miejsca ostatnio. Jeśli nadal będziemy grać jak teraz, wierzę, że w niedzielę, nawet z pomocą publiczności, wygramy. Szefostwo nie może zdobyć gola, jednak dzisiaj widziałem zdeterminowany zespół. Nie podobało mi się dzisiejsze sędziowanie. Ten mecz powinien być prowadzony przez bardziej doświadczonego arbitra. Z pewnością błędy zostały popełnione przez wszystkich, ale od niedzieli będą powzięte odpowiednie środki. Będziemy mogli zbudować bardziej mocniejszy zespół”.