Author Topic: Pomeczowe wypowiedzi...  (Read 50 times)

Offline Chiesa

  • Administrator
  • *
  • Posts: 417894
  • Gender: Male
  • Sangue viola. Questo l'amore non si finisce mai!
Pomeczowe wypowiedzi...
« on: 04/30/19, 00:45 »
Vincenzo Montella na konferencji prasowej: "Pierwsze trzy mecze się podobały ze względu na temperament, miały duszę. Ten dzisiejszy nie jest niewytłumaczalny, możemy to wyjaśnić: albo dlatego, że zostaliśmy wyładowani po Atalancie, może to być przyczyna, albo fakt, że młodzi gracze mogą łatwo się zagubić. Być może był to strach, brak osobowości w sytuacji, która nie jest zbyt prosta, zwłaszcza dla tych, którzy nie mają dużego doświadczenia. Czy jestem zaniepokojony? Nie. Dotknęliśmy dna i na pewno w każdym z nas będzie pragnienie zemsty niezbędne do stawienia czoła derbom (przeciwko Empoli). Czy myślałem sobie w stylu "w co ja wszedłem"? Nie, jestem absolutnie spokojny, zmotywowany, energiczny aby wygrać to wyzwanie. Razem z klubem myślę, że nam się uda. Zagraliśmy brzydki mecz, ale nie sądzę, żeby to była prawdziwa Fiorentina. Jeśli spojrzymy na kilka ostatnich spotkań, pojawi się ostry kontrast. Protest fanów? Gracz musi być w stanie wytrzymać wszystko, z pewnością młodym zawodnikom to nie pomaga. Z pewnością panuje klimat nieufności, może nawet mają rację - nie wiem, ale z pewnością jest taki klimat, który nie pomaga nikomu, ani graczom, ani nikomu innemu. Beloko? Dał mi to, czego oczekiwałem, dużo biegania i dużo świeżości, tego się po nim spodziewałem".

Vincenzo Montella dla Sky Sport: “Nie chcieliśmy tej porażki. Dzisiaj drużyna była rozproszona na boisku. Mam szczęście, że mam półtora miesiąca na przeprowadzenie ocen zawodników również z klubem. Jednak dzisiaj oczekiwałem czegoś innego, również dlatego, że zespół dał mi pozytywne odpowiedzi w ostatnich kilku grach. Występ z pewnością nie należał do Fiorentiny. Musimy zrobić więcej i będziemy musieli coś zmienić, to jest zespół, który żyje akcjami graczy z ataku, w ich porywach; lubię coś innego, trochę bardziej wyrafinowanego. Wyłączając dzisiejszy pojedynek, zespół grał z duszą, sercem i sportowym duchem. Dziś wieczorem chłopcy pokazali najgorsze swoje cechy. Albo jest strach, albo zabrakło czegoś na poziomie nerwowości, ale to wciąż rzeczy, na które nie możemy sobie pozwolić na tym poziomie. Czy potrzebujesz mercato nastawionego na moją grę? To nie jest drużyna nastawiona na dryblingi a ja jestem osobą, która lubi rozsądną grę; zobaczymy, co możemy zrobić i co będzie na mercato. Etykieta Chiesy? To niesprawiedliwe i nie jest dobre, ponieważ jest młodym i wrażliwym chłopcem. Powinniśmy zwracać na to większą uwagę”.
- AMORE MIO - LA LUCE DEL MATTINO