Analityk Corriere Fiorentino, Alessandro Bocci, koncentruje się na powrocie na ławkę trenerską Vincenzo Montelli, powołanego na to stanowisko z nadzieją na przywrócenie sensu obecnego trudnego sezonu.
Wspominanie tego co osiągnął Montella z poprzednim zespołem grozi utratą obiektywizmy na rzeczywistość. Jego drugi debiut jest cholernie skomplikowany: miejsce w tabeli mierne, sytuacja w chaosie, Fiorentina absolutnie potrzebuje zwycięstwa, którego zresztą tak brakowało na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy. Dzisiaj próba generalna przez rewanżem z Atalantą. Bez ogromnego wstrząsu jednak z pewnymi ideologicznymi zmianami względem starego kursu. Pioli dał z siebie wszystko, wykorzystując kontrataki, szukania gry wertykalnej. Montella widzi piłkę inaczej, poprzez posiadanie jej, jakość dryblingu, próbując rozciągnąć obronę przeciwnika i cierpliwą grę. Ryzyko polega na tym, że zespół wpadł w kłopoty zarówno na boisku jak i poza nim, trudny klimat który towarzyszy drużynie nie pomaga. Potrzebna jest synergia na progu osiągnięcia finału Pucharu Włoch, który może uratować rozczarowujący sezon. Dla Montelli to intrygujące wyzwanie ale również najtrudniejsze.