Brakuje tej drużynie dojrzałości jeszcze, ale od kilku meczy wreszcie widzę zespół który wierzy w siebie i walczy do końca. Brakuje lidera obrony i kapitana a to widać bo gubimy się ostatnio w defensywie. W ofensywie jest polot.
Edmilsona można chwalić za pracę na boisku, ale on albo odwali taki numer jak dziś w polu karnym (piłka leci na głowę więc nie wiem skąd mu ta ręka sie tam wziela) albo głupia czerwień. Czasami zaś tak pięknie kropnie z dystansu.
Laurini straszny pracuś ale mamy braki kadrowe na prawej obronie. Odpowiednik Biraghiego z drugiej strony i miazga wtedy.
Pjaca - czy on miał kontakt z piłką po wejściu, czy on zapomniał jak się w piłkę gra! Straszny zawód, nic jeszcze w żadnym meczu nie wniósł.
No i ten VAR - dzisiaj skuteczny bo wg mnie ręka jak najbardziej była, zawodnik robi ruch, dłoń przy ciele ale łokieć w kirunku piłki skierowany. Niestety przestałem się już cieszyć z goli, bo nigdy nie wiadomo czy podczas gola, nie było jakiego "uszczypnięcia"
Szkoda że u siebie w lidze tylko remisujemy od dłuższego czasu z tymi wielkimi, bo sa to mecze o 6 punktów