Nie wiem co się jeszcze musi stać, żeby Simeone usiadł na ławce. Larrondo był skuteczniejszy

Zaraz ktoś powie, że nie ma sytuacji - już na violanation ten temat był rozłożony na czynniki pierwsze i ten mit był obalony. Zaraz ktoś powie, że hej, przecież strzelił 14 bramek w pierwszym sezonie, więcej niż Bati. Tylko nikt nie weźmie pod uwagę, że grał 38 spotkań! Bati potrzebował na 13 dwudziestu kilku spotkań. Ktoś inny powie, że zmęczony. Ja mu powiem, że jak ktoś w zawodowej piłce nie jest w stanie grać spotkań co 3-4 mecze to powinien zmienić zawód. Chyba jedyny powód dla którego gra to fakt, że nie ma zastępcy. Może pora na Mirallasa?
Simeone nie gra głową, jest zawsze spóźniony, jeden na jeden u niego nie istnieje a i strzelać potrafi max z 10 metrów.