Tymczasem Włosi jak jeden mąż chcą by w bramce stał Bartek Drągowski bo już mają dość szmat Sportiello.
Mecz ustawił brak karnego. Wynik jest wypatrzony i nikt nie może inaczej powiedzieć. W tym meczu grała tylko Fiorentina, która jest wg niektórych tak słaba i w ruinie, że goni po murawie mistrza Włoch, któremu w sukurs przychodzi arbiter.