Jakie szczęście, że nie miałem możliwości oglądania tego meczu... Liczyłem, że sprawdzę wynik i zobaczę ile wygraliśmy, a tu zonk

Z góry ten sezon chyba był spisany na straty, ale żeby chociaż pojawiły się jakieś pozytywy i podstawy do tworzenia drużyny na przyszłe lata, a tu totalne gówno, dziadek Quagliarella pakuje nam trzy bramki...
Co do Babacara to talentu wielkiego u niego nie widzę, fakt strzelił dla nas kilka bramek, ale zdecydowanie nie jest to gracz, którego potrzebujemy w Violi. Jak odejdzie za kilkanaście baniek to będę bardzo zadowolony.
FV!