Mamy szczęście, że przegrywamy tylko jedną bramką. Nasza pomoc nie istnieje, co chwile głupie straty i Lazio jedzie z nami środkiem 4 na 3. Saponara i Benassi - tragedia. Sanchez kompletnie się nie nadaje na rozgrywającego, jak już to powinien grać tam Veretout, który jest najbardziej ogarniety ze wszystkich pomocników, mimo iż sam jest defensywny. Obrona też niepewnie.
Ciężko kogokolwiek wyróżnić - chyba tylko Drago, Chiesa i Babacar - za zaangażowanie.
Jeśli chcemy tu cokolwiek ugrać to Badyl musi wejść natychmiast za Sancheza, a potem Eyserric za Saponarę.