Simone Zaza na "fioletowej" liście.
Myśle że dobry pomysł
Jeszcze sezon (czy dwa?) temu chyba nikt go u nas nie chciał, a okazuje się, że w Hiszpanii radzi sobie lepiej niż nasi napastnicy. Jednak dla mnie jest za drogi, wolę jakiegoś młodszego i tańszego grajka - tylko, że ma grać w pierwszej drużynie, a nie trafić do primki czy grzać ławę (vide Hagi). Jeżeli przyszły sezon pójdzie na straty ale wyklaruje się jakiś trzon drużyny to nie będę miał nic przeciwko
