Panowie nie o to chodzi, aby pluć sobie nawzajem w twarz. Każdy z was ma trochę racji, ale najważniejsze to to, że RAZEM kibicujemy tej samej drużynie choć na różne sposoby. Nie ma jednego właściwego. Niektórzy nie wytrzymują nerwowo i wyłączają, inni oglądają do końca. Co z tego w jaki sposób to robimy

Musimy się wzajemnie szanować bo i tak nie jest nas wielu. Zagrzebmy topór wojenny i nie oceniajmy kto jest lepszym kibicem a kto gorszy. Ważne że się jest i mimo wszystko chce się dobrze dla drużyny.
Forza Viola ! piwko na zgodę !