Author Topic: PESCARA - FIORENTINA 1:2  (Read 717 times)

Offline jasiu1910

  • Ir. Utante
  • *
  • Posts: 101
  • Gender: Male
Re: PESCARA - FIORENTINA g. 20.45
« Reply #16 on: 02/01/17, 21:04 »
To już nie jest śmieszne... to jest żenujące!!

Offline krzysiu

  • Hero Utante
  • *
  • Posts: 3469
  • Gender: Male
Re: PESCARA - FIORENTINA g. 20.45
« Reply #17 on: 02/01/17, 21:09 »
na ch.. ten Tomo. jesteśmy katastrofalni

Offline Tommy

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 2462
  • Gender: Male
Re: PESCARA - FIORENTINA g. 20.45
« Reply #18 on: 02/01/17, 21:15 »
No póki co to jest tragedia i poniżej wszelkiej krytyki. Ani jednej składnej akcji nie stworzyliśmy jak do tej pory, jeśli do przerwy nie strzelimy bramki to będzie bardzo ciezko o 3pkt.

Offline krzysiu

  • Hero Utante
  • *
  • Posts: 3469
  • Gender: Male
Re: PESCARA - FIORENTINA 1:0 (trwa)
« Reply #19 on: 02/01/17, 21:26 »
to jest żenada co my robimy.. zadnego pomyslu na gre.. wstyd to oglądać

Offline Cholew

  • VCP Member
  • *
  • Posts: 1858
  • Gender: Male
Re: PESCARA - FIORENTINA 1:0 (trwa)
« Reply #20 on: 02/01/17, 21:32 »
 ??? myślałem, że spokojnie ten mecz sam się wygra,a tu taka sytuacja. Nie oglądałem pierwszej połowy - aż taka ch*jnia?

Offline Tommy

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 2462
  • Gender: Male
Re: PESCARA - FIORENTINA 1:0 (trwa)
« Reply #21 on: 02/01/17, 21:33 »
Człapanie, nikomu się nie chce, do tego jesteśmy wolni i nie mamy pomysłu na grę. Krótko mówiąc żenada, przegrywamy zasłuzenie z najgorszą drużyną w lidze.

Offline Chiesa

  • Administrator
  • *
  • Posts: 417894
  • Gender: Male
  • Sangue viola. Questo l'amore non si finisce mai!
Re: PESCARA - FIORENTINA 1:0 (przerwa)
« Reply #22 on: 02/01/17, 21:34 »
Dokładnie. Nie ma słów na to. Ciekawe kto wejdzie. Dawać młodych na boisko.
- AMORE MIO - LA LUCE DEL MATTINO

Offline Tommy

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 2462
  • Gender: Male
Re: PESCARA - FIORENTINA 1:0 (przerwa)
« Reply #23 on: 02/01/17, 21:34 »
I powiem więcej. Moim zdaniem my tego nie wygramy, chyba że w szatni Sousa da im pożądny opierdol i zrobi od razu ze dwie zmiany. Może jakiś remis uda się wymęczyć, chociaż raczej też będzie ciężko.