Po dzisiejszym meczu marzenia o pucharach mamy z głowy. Utrzymanie mamy pewne, tak samo jak brak pucharów. Pozostałe mecze będą jedynie meczami o honor, które z reguły kończyły się u nas katastrofą. Coś wyczuwam powtórkę z sezonu 11/12 i dolne rejony tabeli.