Skoro to MM jest podstawowym skrzydłowym a Waigo nie łapie się w tej chwili na ławkę...
Jego los u nas już skreślony, mecz z Napoli był tylko potwierdzeniem, że Papa odchodzi.
Nie oglądałem meczów z słabszymi drużynami ale sądząc po spotkaniach z silniejszymi rywalami (Tott, Valencia) zdecydowanie korzystniej prezentował się Papa
Miha też mówił, że 'na pewno nie przegramy" przed meczem z Valencią

Ligowy mecz znacznie lepszy ale ja mam niedosyt. Napoli było zmęczone po wycieczce do Skandynawii (Szwecja bodaj) a my mieliśmy sporo wolnego. Sędzia dołożył swoje trzy grosze i musimy teraz zawalczyć w arcytrudnym meczu z Lecce. Dzisiaj wielki dzień
