Co tu dużo mówić - Lazio zasłużenie prowadzi, a powinno jeszcze wyżej. Mimo kontuzji jest to nadal klasowy zespół, a my? Jak dzieci we mgle. Z taką grą nie damy rady wyciągnąć nawet remisu, bo żeby strzelać bramki potrzebne są okazje, a my ich nie mamy. Celność podań na poziomie polskiej c-klasy, więc albo Sousa ogarnie ich w szatni, albo Lazio po raz kolejny ośmieszy nas.