Myślę, że Monty przedstawił listę życzeń do Złotej Rybki, by przejść do ofensywy. By uprzedzić ewentualne ruchy kadrowe, by zatrzeć jednak niesmak, bo wpadkach w pucharach. Przypomnę, o czym pisaliśmy, liczyliśmy na podjęcie walki z Juve i Sevillą.
Jedynie Donadoni! To nie byłby zły kandydat. W Parmie pokazał charakter, nie pieniądz najwazniejszy, nie wybrzydzał, nie grymasił. I pewnie obyłoby się bez listy do Złotej Rybki na dzień dobry!