Ja również jestem zdania, że Montella dostał taki prezent i dostał piłkarzy po niemałej rewolucji

. Z tym że właśnie o to chodzi, że stworzył z tych grajków drużynę, bo pierwszy sezon był dla nas bajeczny. Tyle że potem nie dostawał już tych 2-3 piłkarzy do wzmacniania drużyny, tylko dostawał kolejnych, albo średnich zmienników albo nieudaczników albo piłkarzy do pierwszego składu z konieczności, bo przyszła plaga kontuzji. Tyle że te transfery dalsze nie były przeprowadzone z głową. Uważam, że z Montellą moglibyśmy sporo ugrać. Zgadzam się w 100%, że w tym sezonie mogliśmy zajść dalej i mieć przełom. Tyle że nie obwiniam o to Montelli aż tak. Staram się go docenić i trochę chciałbym uniknąć sytuacji dokładnie takiej samej, jak miała miejsce trzy lata temu. Wielka rewolucja i kolejne lata stagnacji. Uważam, że powinniśmy iść za ciosem. Zaufaliśmy Montelli trzy lata temu i to się nam opłaciło. Gramy jedną z najładniejszych piłek w Italii, przeciwnicy się z nami liczą, jesteśmy konkurencyjni w Europie. Co nie zadziałało w tym sezonie? Moim zdaniem gra na trzech frontach z piłkarzami, którzy najzwyczajniej w świecie nie zasługują na grę w takim klubie. Basanta, Alonso, Aqua, Ilicic, Tomovic, Kurtic... To są piłkarze, którzy grają często w pierwszej 11, a są po prostu za słabi. Jeśli chodzi o Valero to twierdzę, że gdyby nie musiał martwić się o tyły, byłby gwiazdą tak jak w pierwszym sezonie. Gomez gdyby dostawał nawet tych 10 podań celnych od całej ekipy w meczu, to by strzelał po dwie bramy na mecz.
Jeśli chodzi o inne zestawienie drużyny, to uważam że się nie da. Gra z czwórką obrońców z tyłu ma sens, jak jest asekuracja z linii pomocy. A my tam nie mamy piłkarzy do takich zadań. Co z tego, że cofniemy pomoc bliżej obrony, jak ci piłkarze nie będą potrafili nałożyć pressingu, wjechać zdecydowanie w piłkę pod nogi rywala czy też zastawić się. Wówczas powstałaby jedynie luka między formacją pomocy a ataku i gralibyśmy jak reprezentacja Polski, czyli długie piły na Gomeza, który nic by nie mógł zrobić, bo byłby sam.
Zanosi się na zmianę trenera. Pojawiają się takie nazwiska jak Spaletti, Donadoni, Ventura itp. To nie są źli szkoleniowcy, tylko obawiam sie sytuacji, że zarząd znów zrobi rewolucję, i poprzestanie tylko na jednym takim ruchu. W następnych sezonach znów będziemy się ograniczać tylko do wypełniania składu szrotem. A to nie na tym polega rewolucja, bo każda rewolucja, która nie idzie za ciosem podupada, aż w końcu staje się marną próbą rewolucji i tak też zostaje zapamiętana.
Chcą budować stadion, a pamiętam jak mówili, że najpierw chcą zbudować skład. Tyle że tego składu z głową nie budują. Cały klub stoi przez to w miejscu podczas gdy wzorem do naśladowania powinien (niestety) być dla nas znienawidzony przez nas Juventus. Tam nie ma nieprzemyślanych transferów tak jak u nas. Owszem, możne się zdarzyć jakiś niewypał, ale generalnie ta drużyna jest budowana idealnie, czego dowodem jest finał LM w tym sezonie i kolejne mistrzostwo. A jaka jest tam różnorodność piłkarzy? Nie mają nawet skrzydeł a dzięki temu, że piłkarze ogarniają tak wiele zadań, wcale te skrzydła nie są im aż tak potrzebne. To w taki sposób łata się dziury w kadrze. Piłkarzami uniwersalnymi, wyszkolonymi w wielu aspektach. My nie mamy takich piłkarzy.
Allegri to idealny przykład na moje słowa. Milan się stoczył pod jego wodzą, a dlaczego? Bo został ze szrotem. Przeszedł do Juve, gdzie tych piłkarzy ma na innym poziomie i teraz wszyscy widzimy jak sobie radzi. I nikt nie widzi jego wpadek, które ma jak każdy trener. Wszyscy widzą kolektyw, który posiada, ale aby trener zbudował taki kolektyw, musi być zabezpieczony w każdym sektorze, jaki tylko istnieje w piłce nożnej. Montella też został ze szrotem i nic z nim nie osiągnie. Wiem, że nas nie stać na piłkarzy klasy światowej, ale stać nas na młodych, uzdolnionych grajków, których Fiorentina potrafi szkolić, a Montella potrafi z nich wydobyć to, co dobre, tak jak z Neto, Ljajica czy Cuadrado. Ja bym mu zaufał, bo mi szkoda tracić młodego, perspektywicznego trenera.