Author Topic: Europa League 1/2 finału (rewanż): Fiorentina-Sevilla 0:2  (Read 3298 times)

Offline Lechu

  • Hero Utante
  • *
  • Posts: 4489
  • Gender: Male
A tymczasem SportMediaset spekuluje juz, ze Montella lub Emry w Milanie a u nas Di Francesco ;>

Offline Baggio210

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 2282
  • Gender: Male
Emrego to widziałbym u nas!

Gino

  • Guest
Fantacalcio na bok, Di Francesco przereklamowany ( taki Montella bis ) moim zdaniem realny i dobry wybór to Giampiero Ventura.  ;)
Rano pisali, że marzeniem Łysego jest Ancelotti ( wystarczy tylko ponoć dobry projekt + nie mała gaża i da się zrobić ).

Offline Baggio210

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 2282
  • Gender: Male
Juve, Dnipro czy Sevilla od września sie rozwinęli, zrobiły duży postęp. A my?
I o to mam pretensje do naszych włodarzy. Czy Dnipro ma lepszych graczy?  A jak wczoraj byli zorganizowani, jak walczyli, jak świetnie ustawieni taktycznie.
A u nas 2 dobre mecze 5 padliny, w tym porazka z Cagliari.  Strach pomyśleć, gdyby nie przyjście Salaha! Choc i on ostatnio spasował!

Offline Lechu

  • Hero Utante
  • *
  • Posts: 4489
  • Gender: Male
Ja bym Bielse u nas spróbował ;) Konczy mu sie kontrakt z OM.

Offline Baggio210

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 2282
  • Gender: Male
Misiekeisim wiadomo, że każdy widzi to wszystko inaczej, jednak nie moge zgodzić się z Twoim bronieniem trenera, bo to w większości jego wina


"Zestawienie obrony dla byłego napastnika może być problemem, jednak ja bym tutaj dopatrywał się czegoś innego. Tracimy bramki nie przez błędy w ustawieniu a przez błędy indywidualne. Przeważnie oczywiście. Basanta został ściągnięty po to, by dać drużynie jakość. Czy dał? Śmiem wątpić. Dla mnie to jest typ gracza, który ma w sobie pewien stopień "romantyzmu" w grze, ale to już nie jest rzeczywistość dzisiejszej piłki. Obrońca musi być agresywny, musi pokazać, że rządzi. Ma być murem i ostoją. U nas taki jest tylko Gonzalo. To za mało jak na grę trzema obrońcami. Savić miał chwilę, gdzie był świetny, ale pytanie, czy to była jego optymalna forma, czy tylko przebłysk. Uważam, że obrona jest beznadziejna kadrowo. Za dużo chłopaki mają w sobie niepewności. To są wystraszeni chłopcy, których nie sposób jest się wystraszyć."

- Przede wszystkim błędy indywidualne na tym poziomie nie wynikają z braku umiejętności (bo w poprzednich sezonach obrona wyglądała w miare przyzwoicie - chodzi o nie popełnianie błędów indywidualnych) a z przepalenia psychicznego. Piłkarz wychodzący na mecz musi mieć wszystko poukładane spokojnie w głowie. Musi czuć się pewnie a nasi defensorzy w obu meczach byli obsrani jak widzieli Bacce. Z resztą zauważ jak grała Sevilla. 2 DP grających 2-3 metry przed linią obrony. Obrona ciągle na 16m ciasno ustawiona i szybko przebiegająca z prawej na lewą strone w zależności od ataków Fiorentiny. W dodatku Vidal, Banega i Vitolo ciągle byli na swoim 23-30 metrze i stanowili pierwszą linie obrony w zespole a Bacca biegał między obrońcami wymuszając na nich błędy. CAŁA DRUŻYNA SIĘ BRONI. Tak to obecnie w futbolu powinno wyglądać. Tam pomocnicy grają jak obrońcy ! A u nas od bronienia jest obrona i ewentualnie Monti wyznacza, którzy z piłkarzy mają grać bardziej z tyłu a którzy z przodu. Nasza linia obrony i pomocy grają w odstępach 10m co stwarza rywalowi bardzo dużo miejsca. W dodatku gramy w obronie dość szeroko, przez co sa dziury w polu karnym. U nas jest część graczy odpowiadających za atak a część za bronienie i to mi się najbardziej nie podoba u Montelli. Nie potrafi złożyć ekipy w całość tak, aby napastnik z ofensywnymi pomocnikami stanowili pierwszą linie obrony, którą ciężko było by przejść (Jak to świetnie robi Sevilla). Wgl. jestem zdania, że obecny futbol bardziej przypomina piłke ręczną. Cała atakuje - Cała broni i rozgrywanie po kole (polu karnym) i przyśpieszenie i strzał, albo przechwyt i kontra (Ale to już moje dłuższe rozmyślania na temat taktyk piłkarskich).


"Tomovic jest dla mnie zagadką, przyznaję. Jednak jest to w pewnym stopniu twór Montelli. Niegdyś był to bardzo defensywny obrońca. Teraz ma inne role. To prawda, że jest spedalony i puszcza skrzydłowych. Ale czy Richards byłby ratunkiem? Dla mnie to kolejny nieprzemyślany transfer. Piłkarz, który nigdy nie grał w taki sposób. Trochę staroświecki typ bocznego obrońcy. Jest jak "tur", silny fizycznie i szybki, ale czy nadaje się do gry kombinacyjnej, której zwolennikiem jest Montella? Czy potrafi dośrodkować lepiej od Tomovica? Nie wiem. Jak dla mnie ten transfer był po prostu załataniem dziury. A co do Gomeza, to jestem zdania, że taka gwiazda, za jaką był uważany Gomez w momencie, gdy do nas przychodził ma w kontrakcie zagwarantowaną liczbę występów. Podobnie jak większość piłkarzy. Nawet taki Lazzari."

Tomović jak sam zauważyłeś był bardzo defensywnym obrońcą i ciężko go z tego zmienić. Zgodze się, że we współczesnej piłce boczni obrońcy muszą często grać jak skrzydłowi, ale Tomo wyraźnie sobie z tą rolą na boisku nie dawał rady. Jego gra w ataku wyglądała najczęściej tak, że wypuszczał daleko piłke przy bocznej lini i pędził ile tchu w piersiach (niestety nie był za szybki) W dodatku, gdy musiał grać wysoko często zostawiał duzo miejsca z tyłu co skutkowało bramkami. Sam sobie przypomnij ile goli w tym sezonie Tomović spier**lił. Zawsze to on nie zdążył dostawić nogi, albo nie upilnował kogoś. Tomo to typowy zmiennik a nie gracz 1 formatu. Czy Richards byłby ratunkiem ? TAK każdy zazdrościł nam tego transferu. Milan Inter Juve i pare innych klubów do tej pory chętnie by go przyjęły. To duży, silny i szybki chłopak. W obronie kasuje wszystkich (dosłownie :D ) a w ataku potrafi szybkościa i siłą wygrać nie jeden pojedynek z obrońcami. Technicznie myśle, że też nie ustępuje Tomoviciowi. I gadanie Montelli, że nie jest gotowy fizycznie do gry, lub, że nie pasuje do taktyki to zwykły pic na wode. Richards był głodny gry - dlatego odszedł z City grzie spisywał się świetnie (do czasu kontuzji - potem brakowało mu rytmu meczowego). Do tej pory nie narzeka na ławke, choć pewnie jest mu ciężko. To dobry i inteligentny chłopak. Widać go również na wielu fotach piłkarzy z jakichś kolacji itp. czyli jest w zespole lubiany. Myśle, że Montella ma do niego jakies uprzedzenie, bo to chłopak na lata na prawą obrone. Wystarczy, żeby się wbił w rytm meczowy a było by super. No i nigdy nie zawalił bramy jak Tomo co już o nim wiele świadczy.


"Motywacja jest, ale są też wymagania prezesa, który ma ciśnienie na trofeum. Chwaliliśmy Fiorentinę, że potrafi spiąć się na mecze w lepszymi drużynami. W tym sezonie pokonaliśmy Tottenham, Romę, zagraliśmy naprawdę dobry mecz w Sevilli. Ligę częściowo odpuściliśmy, bo niestety, ale z takim brakiem jakości w kadrze nie jesteśmy w stanie walczyć na trzech frontach z równym zaangażowaniem. Mądry trener potrafi mądrze ocenić szanse. Jak dla mnie te szanswe zostały mądrze ocenione. Juve nas wydymało w Pucharze, ale w LE mieliśmy REALNĄ szansę na efekt końcowy. Niestety brak skuteczności wynikał z impotencji poraz kolejny indywidualnych jednostek. Ktoś się podesrał przed strzałem, ktoś nie wytrzymał ciśnienia, ktoś wolał sam pójść... "

- Jaka by kadra nie była to 2 mecze z rzędu u siebie (Hellas i Cagliari) nie mogą być przegrane. Wystawianie całkiem drugiego składu w tych potyczkach to samobójstwo. Tracimy mega ważne punkty z zespołami na których spokojnie można by zdobyć 9pkt. (licze jeszcze Parme) Gdyby obecnie te 9pkt więcej to bylibyśmy na 2 miejscu razem z Romą. Inne drużyny jakoś potrafią pogodzić i lige i LE. wiedział Montella przed sezonem, że będzie sporo meczy do rozegrania. Trzeba było się bardziej skupić na przygotowaniu fizycznym. Pomijam już wgl. fakt, że jak przechodziliśmy Rome, Totenham itp. to i w lidze i w LE grał praktycznie ten sam skład. Badelj zagrał chyba 11 meczy z rzędu (w jednym zchodził koło 70) w odstępach co 3-4 dni. I dał rade. Te występy to raczej bezsensowne zapisy w kontraktach, ale mógł Montella je inaczej rozłożyć. Z poczatku grał żelazną 11 i nie wstawiał nikogo z poza swoich pupilków (czyt. Valero) myśle, że gdyby dał mu wtedy odpocząć w stawiłby czasem Lazara, który rzekomo miał rozegrać określoną liczbe meczy to oby piłkarzom wyszło by to na dobre. To wszystko to decyzja Samolocika, który nie rozplanował tych występów długofalowo za co powinien beknąć (bo już nie bede sie rozpisywał o braku kompetencji naszych DT przy podpisywaniu tych kontraktów).


"Ja widziałem dwukrotnie czwarte miejsce w tabeli, z czego w jednym sezonie w ostatniej kolejce straciliśmy trzecie miejsce. Teraz jest gorzej, by liczyliśmy się we wszystkich możliwych rozgrywkach bardzo długo. Jeśli chodzi o Salaha, to go lubię, ale biorę też pod uwagę to, że zbyt wcześnie został okrzyknięty egipskim Messim, i może po prostu z wdzięczności, że odgrywa kluczową rolę w drużynie, na powitanie do tego stopnia się spiął w sobie, że zagrał okres swojego życia. A może po prostu nie ma z kim grać? Uważam, że dobrym kontrprzykładem jest Neto, Babacar i Mati. Oni potrafią zagrać dobrze, a pod wodzą Montelli nawet bardzo."

1 sezon - 4 miejsce - 72 pkt   21Z - 7R - 10P (72:44) gole (2 pkt straty do 3 msc)
2 sezon - 4 miejsce - 65 pkt   19Z - 8R - 11P (65:44) gole (13 pkt straty do 3 msc)
3 sezon - 5 miejsce - 55 pkt   15Z - 10R - 10P (52:44) gole (5 pkt straty do 4 msc) +3 mecze do rozegrania

Jak widać lepszego bilansu już nie będziemy miec niż w poprzednich sezonach. Z 4 miejscem też będzie ciążko a mamy przewage nad 8 miejscem tylko 3 pkt. Z sezonu na sezon jest coraz gorzej. Nie było tak, że sprzedawaliśmy najlepszych graczy i gramy coraz gorszym składem. Wręcz odwrotnie.

Od 2 sezonu ściągnęliśmy (wymienie najlepszych):
- Joaquin
- Gomez
- Alonso
- Badelj
- Basanta
- Richards
- Salah
- Diamanti
- Marin (to też była dziwna sprawa)

A sprzedaliśmy :
- Ljalic (nie chciał u nas grać)
- Jovetić (to co wyżej)
- Marin ( :/ )
- Cuadrado
- Neto (jeszcze gra)

Więc na ogół skład z sezonu na sezon nam się wzmacnia ( na pewno nie słabnie ) a wyniki są coraz gorsze. I z tego powinien być rozliczany trener. Nie kibice, nie zarząd, nie piłkarze (których mamy coraz lepszych) a własnie trener, bo to, że piłkarze nie graja na optymalnej formie to wina trenera, który nie potrafi ich odpowiednio przygotować na najważniejszą część sezonu.
 

Mógłbym się jeszcze wiele wiele rozpisywać, ale i tak pewnie większość z was nie przeczyta bo za długie :p W dodatku zaśmiecanie forum moimi poglądami też nie jest za dobre. Jak ktos ma odmienne zdanie do mojego to zapraszam do dyskusji na Priv. Tam chętnie pogadam i podyskutuje na temat naszej Violi

Dobrze to przeanalizowałes!

Offline Chiesa

  • Administrator
  • *
  • Posts: 417894
  • Gender: Male
  • Sangue viola. Questo l'amore non si finisce mai!
Grzegorz jak zaśmiecasz? ;) b. dobrze, po to jest forum by dyskutować bo jest o czym. Ja mam zaś mała traumę, bo ta tiki taka to teraz g... daje. Co z tego, że w statystykach w każdym meczu jesteśmy lepsi skoro nie potrafimy strzelać goli. O karnych nie wspominam bo na samą myśl zaczyna mnie mulić.

Dla mnie obrona do wymiany i pomocnicy. Monti daje do zrozumienia już dawno, że chce wzmocnień a nie uzupełnień.

Dla ADV to jest najlepszy sezon z tej 3-latki z Montim.
- AMORE MIO - LA LUCE DEL MATTINO

Offline Chiesa

  • Administrator
  • *
  • Posts: 417894
  • Gender: Male
  • Sangue viola. Questo l'amore non si finisce mai!
Jeśli chodzi o bramki to taka ciekawostka bez karnych mamy ogólnie (wszystkie rozgrywki0 więcej strzelonych niż rok temu.
- AMORE MIO - LA LUCE DEL MATTINO