hehe... wczoraj, mówię to Wam bez ściemy... około 70 minuty zasnąłem. Przebudził mnie gol Gili ale potem znowu zacząłem drzemać. Może nie tylko z powodu ich gry, miałem imprezową sobotę ale taka akcja mi się przytrafiła drugi raz odkąd kibicuję, I raz w meczu z Genoą na jesieni. Jak dla mnie to chyba czas żeby Montiemu podziękować. Może LE go uratuje ale mocno w to wątpię.No bo chyba lepiej go wywalić po sezonie aniżeli na jesieni ? Koleś się u Nas wypalił, podobnie jak sporo graczy. Nie ma co tego przeciągać na kolejny sezon. No i co robi Neto na budzie ? Ma bronić z SEVILLĄ ? Monti ma ostatnio taką serię że nie zdziwię się jak utopimy dwumecz bo jego faworytowi się jakaś kaczka trafi.