Ogólnie uważam, że projekt, który tak zachwycał wszystkich piłkarzy przychodzących do klubu zatracił się sam w sobie. Pamiętam jego główne założenie "żeby piłka cieszyła kibiców tak, aby znów ich ściągnąć na stadion" w 1 sezonie tak było, gra naszych piłkarzy była piękna dla oka, nie zawsze wygrywaliśmy, ale zawsze graliśmy ładnie. Teraz już tego nie ma, gramy stale oklepane schematy bardzo łatwe do przeczytania, nie ma takiego bogactwa wymienności pozycji między atakiem a pomocą, nie ma tej szybkości tych sztuczek technicznych, tego sprytu i finezji. Szkoda, bo to było na prawde ładne i nawet jak wynik był 0:0 to w meczu było pełno emocji i się go oglądało z zaciekawieniem a w tym sezonie każdy mecz jest nudny jak flaki z olejem.
Przypomnijcie sobie tylko jak każdy się zachwycał i mówił, że gramy najpiekniejsza piłke we Włoszech. Dla mnie na ten moment gramy najbrzydszą.
Drużyna się zatraciła sama w sobie i w swoim projekcie, nie obwiniam za to drużyny a trenera. On powinien ciągle szukać i kombinować, starać sie poprawić gre. A on ciągle to samo. Obecnie każdy włoski trener potrafi w 1h rozpracować Fiorentine. Rodriguez rzuca długie piłki z obrony na lewe skrzydło do Pasquala, Pomoc klepie piłką wysoko, ale wystarczy zbliżyć do siebie pomoc i obrone i ich przycisnąć a ją straca. Jak Fiorentinie nie idzie to rzucają piłki bardziej na skrzydła i probuja wrzutek w dodatku są to ostre dośrodkowania, więc wystarczy, że jeden z piłkarzy bedzie stał na boku pola karnego a nie na środku i bedzie wszystko czyścił. A co do naszej gry obronnej, to wystarczy probowac więcej pojedynków 1 na 1, bo nasi defensorzy mają z tym spory problem, szczególnie przy kontrataku.
On i cała recepta na nasza gre :/
To jest wręcz smutne, że taka osoba jak ja potrafi rozpracować taki klub jak Fiorentina
Potrzebny jest nowy trener, potrzebne są nowe transfery i przedewszystkim NOWY ZAPAŁ do gry i do projektu Fiorentina. Mam nadzieje, że P&M nie będą żyli wspomnieniami i sentymentami do Montelli i znajdą kogoś na jego miejsce.
Pożyjemy zobaczymy