Wejście w kostke Aquilaniego było prze kretyństwem ! Bardziej się ciesze z tego, że to całe Livorno spadło wraz ze swoimi burakowatymi zawodnikami i kibicami !
Końcówka meczu wyglądała jak w polskiej A-Klasia. Piłkarze wchodzili bezpardonowo. Przepychanki, bójki i kibice śpiewający niesmaczne przyśpiewki.
Buractwo na maxa !