Author Topic: Europa League 1/8 finału (rewanż): Fiorentina-Juventus 0:1  (Read 2270 times)

Offline Chiesa

  • Administrator
  • *
  • Posts: 417894
  • Gender: Male
  • Sangue viola. Questo l'amore non si finisce mai!
Panowie czemu Webb nie dał wolnego po faulu na Borje?
- AMORE MIO - LA LUCE DEL MATTINO

Offline Dean

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 1892
  • Gender: Male
Kur** ILICIC !!

Landem

  • Guest
Jak on tego nie strzelił...

Offline Chucky

  • Full Utante
  • *
  • Posts: 665
  • Gender: Male
nie wykorzystane okazje sie mszczą ! moglismy juz prowadzić 2:0

Offline Riggarton

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 1209
  • Gender: Male
Panowie czemu Webb nie dał wolnego po faulu na Borje?

Oraz po 10 sekundach dał żółtą Gonzalo? Żółta zasłużona, ale coś tu nie halo :P

Offline GrzegorzK

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 2407
  • Gender: Male
Są momenty lepsze i gorsze, ale bardzo mi się dziś podoba Fiorentina musze przyznać. Każdego indywidualnie i grupowo musze pochwalić ;) każdy z osobna gra na 200% i to widać. Jesteśmy zmęczeni. Teraz przerwa, musimy odpocząć i wyjść na drugie 45 minut. Trzeba strzelić bramke ! to jest bardzo ważne, ale przedewszystkim pamiętać o obronie. Gramy tak jak sobie wymarzyłem. Konsekwentnie w obronie i z finezją w ataku.

Jeśli zagramy tak II połowe to awans mamy pewny :)

Piłkarzy nie trzeba motywować :) trzeba podtrzymać w szatni tą atmosfere jaka została na boisku :) a bvędzie dobrze

Forza Viola !!!

Offline Tommy

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 2462
  • Gender: Male
Panowie, ogólnie jest dobrze póki co, kluczem tutaj jest obrona i to, żeby Juventus nie dochodził do 100% sytuacji tak jak to miało miejsce w meczu ligowym w Turynie.

Musimy grać uważnie, utrzymywać się przy piłce najdłużej jak się da i wykorzystywać nadarzające się sytuacje.

FORZA VIOLA!!!

Offline Dean

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 1892
  • Gender: Male
Jak dla mnie Vargas dzisiaj zupełnie niewidoczny, ale ogólnie pierwsza połowa była ciekawa. Coś czuję, że będzie nerwówka, a jeśli taki wynik będzie się utrzymywał to pod koniec nawet "obrona Częstochowy".