Author Topic: FIORENTINA - CHIEVO 3:1  (Read 2297 times)

Offline Pontius

  • Hero Utante
  • *
  • Posts: 4191
  • Gender: Male
  • FIORENTINA PER SEMPRE
Re: FIORENTINA - CHIEVO 2:1 (trwa II połowa)
« Reply #56 on: 03/16/14, 22:41 »
Karma. Tyle ile nam prawidłowych bramek z rzekomych spalonych nie zaliczyli w tym sezonie to masakra, oczywiście nie pochwalam tego, spalony był ewidentny. Pierwszy przykład z ostatnich meczy to Diakite z Juve w lidze czy Gomez z Esbjergiem.

Offline Chucky

  • Full Utante
  • *
  • Posts: 665
  • Gender: Male
Re: FIORENTINA - CHIEVO 2:1 (trwa II połowa)
« Reply #57 on: 03/16/14, 22:44 »
Cieszy mnie że Mario juz ciora na boisku ... brakowało mi napastnika od czasu kontuzji Rossiego !

Offline Tommy

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 2462
  • Gender: Male
Re: FIORENTINA - CHIEVO 2:1 (trwa II połowa)
« Reply #58 on: 03/16/14, 22:48 »
No cóż...

Co prawda graliśmy rezerwowym składem, ale mimo to gra w obronie woła o pomstę do nieba. Przecież Chievo sobie stworzyło z 7-8 sytuacji STUPROENTOWYCH. My w zasadzie poza dwiema ładnymi bramkowymi akcjami i bramką Gomeza z metrowego spalonego nic nie pokazaliśmy.

Co do Wolskiego to mi się osobiście podobała jego gra. Gdyby miał jeszcze troszkę mniej strat to byłoby już całkiem dobrze.

Z Juventusem trzeba zagrać dużo lepiej jeśli myślimy o awansie.

Offline GrzegorzK

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 2407
  • Gender: Male
Re: FIORENTINA - CHIEVO 2:1 (trwa II połowa)
« Reply #59 on: 03/16/14, 22:48 »
Również uważam, że Chievo zasłużyło na 1 pkt. Grali dobrze. A myu w obronie zupełnie nic. Stracona bramka to w 90% wina Montelli, który już kilka podobnych sytuacji widział, że Chievo przejmuje piłke i wychodzi na nasza bramke z przewagą w ataku a mimo to nic sobie z tego nie zrobił no i było nerwowo.

Co do karnego, to nie mam pretensji do Pizarro. Strzelił on dobrze, dość silnie i dobrze przymierzył w sam róg bramki. Po prostu nie wszystkie karne się strzela. Agazzi miał akurat szczęście bo poszedł z całą siłą w ten róg. Czy Gomez nie powinien kopac karnego? Nie wiem, dawno nie grał, może i z rzutów karnych wyszedł z formy.

Postawa sedziego była w tym meczu skandaliczna. Gwizdał wszystko tak jak trybuny reagowały. A gol Gomeza to wina bocznego a nie głownego, ale mimo wszystko słabe było dziś sedziowanie i szkoda mi bardzo Chievo, napisze jeszcze o tym na SerieA.

W następnym w już do końca sezonu nie chce zobaczyć na obronie Compera, gość jest za słaby nie tylko na Fiorentine, ale nawet na Sassuolo. przepuszcze dużo piłek i źle sie ustawia. Większośc akcji Chievo zaczynało się od jego strony

Na + dziś:
Pizarro
Neto
Rodriguez
Ambrosini
Gomez
Cudrado
Ilicic

Na - dziś
Comper
Wolski
Anderson


Offline Chiesa

  • Administrator
  • *
  • Posts: 417894
  • Gender: Male
  • Sangue viola. Questo l'amore non si finisce mai!
Re: FIORENTINA - CHIEVO 3:1
« Reply #60 on: 03/16/14, 22:51 »
Ech no tak znowu trafiło na Bogu ducha winne Kievo  :(, ale czy zasłużyli na 1 pkt. Wystarczyło strzelić karnego... Jedziemy dalej...
- AMORE MIO - LA LUCE DEL MATTINO

Offline Chucky

  • Full Utante
  • *
  • Posts: 665
  • Gender: Male
Re: FIORENTINA - CHIEVO 3:1
« Reply #61 on: 03/16/14, 22:52 »
Dla mnie Viola zasłużyła na 3 pkt  ! ;)

Offline one4all

  • Full Utante
  • *
  • Posts: 780
  • Gender: Male
Re: FIORENTINA - CHIEVO 3:1
« Reply #62 on: 03/16/14, 22:53 »
Chievo zasłużyło na to z czym wyjechało

Offline Tommy

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 2462
  • Gender: Male
Re: FIORENTINA - CHIEVO 3:1
« Reply #63 on: 03/16/14, 23:36 »
Ja tam jestem zdania, że Wolski zagrał niezły mecz. Pamiętajcie, że grał podwieszonego napastnika, a nie jako pomocnik. Miał przez to mniej miejsca i nie mógł być tak aktywny jak Anderson. Czy Ilicic z Joaquinem, którzy w tym sezonie jako jedyni grali do tej pory na tej pozycji jakoś specjalnie lepiej się prezentowali podczas występów? Jak dla mnie nie. Miał kilka strat Rafał, ale poważniejszych błędów nie popełniał. Dzisiaj, mimo że bardzo naszego kapitana lubię, to niestety ale zagrał poniżej krytyki i był dla mnie najgorszy na boisku, coś jak występ Roncaglii w ubiegły czwartek. Bramka stracona to wina głównie Gonzalo, który miał do gry Peka, a postanowił podać piłkę przeciwnikowi pod nogi :/

Najlepsi Cuadrado, Pek i Neto.

Co do karnego, to było ewidentnie widać brak pewności w oczach Peka, ale cóż zrobić... Dzisiaj aby mieć pewność, że się strzeli karnego trzeba uderzyć w góry róg bramki, albo wyczekać bramkarza, tak jak to robi Balotelli.