Spisek goni spisek? Rąbią nas w lidze i w LE też? Bez przesady. Pomijając śmieszne sędziowanie w serie A często gęsto byliśmy sobie sami winni bo np. po metrowym spalonym bodajże z Bologną na1-0 jak wychodzimy na 3-2 u siebie to trza już umieć dowieźć wynik do końca. A nie argumentować że to sędzia bo ta bramka była na 1-0 a nie na 3-3. Pod każdym meczem czytam że arbiter się pomylił i to jego wina w większym lub mniejszym stopniu. No cóż, nie sędziuje komputer póki co. Nie będę też cały czas płakał że to wina sędziów i że robią to umyślnie bo gdyby tak było to nie było by sensu oglądać meczów... Bardziej mnie drażni nasza gra. W zeszłym sezonie bardziej mi się Fiorka podobała. Teraz póki co bronią mOnte wyniki.