Nie wiem o co ci chodzi Landem, w drugiej połowie graliśmy nieźle. Biorąc pod uwagę to co w pierwszej połowie wręcz koncertowo. Pokazali charakter w 2 połowie. Spotkaliśmy się z dominatorem włoskiej ligi, bodaj od stycznia 2013 roku u siebie nie przegrali, 14 mecz w tym sezonie bez straty punktów u siebie, wyrównali rekord Torino. Zabrakło trochę szczęścia przy strzale Matosa...