Jesteśmy w tym sezonie po prostu żałośni i nie wierzę, że zagramy w LM, boję się nawet, że wypadniemy w tabeli na 6-7 miejsce, bo gramy fatalnie. Pewni zawodnicy (Tomovic m.in.) nie zasługują na grę u nas, ogólnie nie widać pozytywów w naszej grze. Brak Pizarro i Borjy jest zbytnio widoczny. Montella nie potrafi ułożyć drużyny przy absencjach, bo to indywidualności wygrywają nam mecze, a nie taktyka i to jest przykre. Niestety, ale nie wskoczymy na level up w tym sezonie. Nie wiem czy za kadencji Montelli zagraliśmy u siebie tak słabo jak dzisiaj. Wstyd to zbyt słabe słowo, aż przykro było patrzeć na nasze popisy i brak pomysłu na grę. Juventus w LE obetrze nas ze wszelkich złudzeń, ale trudno przynajmniej w lidze daliśmy im radę.