Author Topic: FIORENTINA - LAZIO 0:1  (Read 2268 times)

Offline stasiek.molga

  • Ir. Utante
  • *
  • Posts: 6
Re: FIORENTINA - LAZIO 0:1 (trwa)
« Reply #16 on: 03/02/14, 21:31 »
Niestety :(, wie ktoś może dlaczego Mario Gomez nie jest nawet na ławce rezerwowych???

Online Florek

  • Hero Utante
  • *
  • Posts: 3437
  • Gender: Male
Re: FIORENTINA - LAZIO 0:1 (trwa)
« Reply #17 on: 03/02/14, 21:32 »
Niech najlepiej idą do domu i zapomną o pucharach, bo z taką grą wypada czekać aż Parma i inne ekipy nas wyprzedzą w tabeli...

Offline Chiesa

  • Administrator
  • *
  • Posts: 417894
  • Gender: Male
  • Sangue viola. Questo l'amore non si finisce mai!
Re: FIORENTINA - LAZIO 0:1 (trwa)
« Reply #18 on: 03/02/14, 21:34 »
Jak to nie ma? Klosego nie ma u lacluchów.
- AMORE MIO - LA LUCE DEL MATTINO

Offline Chiesa

  • Administrator
  • *
  • Posts: 417894
  • Gender: Male
  • Sangue viola. Questo l'amore non si finisce mai!
Re: FIORENTINA - LAZIO 0:1 (przerwa)
« Reply #19 on: 03/02/14, 21:37 »
Wg mnie tam był karny na Ambro, zresztą nie tylko mnie...
- AMORE MIO - LA LUCE DEL MATTINO

Offline stasiek.molga

  • Ir. Utante
  • *
  • Posts: 6
Re: FIORENTINA - LAZIO 0:1 (trwa)
« Reply #20 on: 03/02/14, 21:38 »
Może ktoś odpowiedzieć na moje pytanie?

Offline Chucky

  • Full Utante
  • *
  • Posts: 665
  • Gender: Male
Re: FIORENTINA - LAZIO 0:1 (przerwa)
« Reply #21 on: 03/02/14, 21:39 »
nie ma co szukac na siłe karnych ... gramy bardzo słabo !

Landem

  • Guest
Re: FIORENTINA - LAZIO 0:1 (przerwa)
« Reply #22 on: 03/02/14, 21:40 »
Gramy słabo w tym sezonie. Jeden Rossi nam zrobił różnicę. Bez niego nie powinno nas być w 4.
Jesteśmy upośledzeni taktycznie a te wrzutki to jakiś kabaret  :D

Offline Tommy

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 2462
  • Gender: Male
Re: FIORENTINA - LAZIO 0:1 (przerwa)
« Reply #23 on: 03/02/14, 21:41 »
Przecież Gomez jest normalnie na ławce.

Lacjo nie gra nic, a mimo to strzelili nam gola, a nawet prawie 2. Co z tego, że mamy prawie 70% posiadania piłki jak nie stworzyliśmy żadnej sytuacji, nie licząc główki Gonzalo.

Anderson, Gomez i Ilicic na boisko!