Author Topic: TORINO - FIORENTINA 0:0  (Read 1945 times)

Offline Chiesa

  • Administrator
  • *
  • Posts: 417894
  • Gender: Male
  • Sangue viola. Questo l'amore non si finisce mai!
Re: TORINO - FIORENTINA 0:0 (trwa)
« Reply #16 on: 01/12/14, 13:05 »
Joaquin kurde blisko, szkoda.
- AMORE MIO - LA LUCE DEL MATTINO

Offline szapcio

  • Full Utante
  • *
  • Posts: 623
  • Gender: Male
  • Forza Fiorentina
Re: TORINO - FIORENTINA 0:0 (trwa)
« Reply #17 on: 01/12/14, 13:08 »
oj Joaquin powoli nam się szpital zaczyna robić :/
« Last Edit: 01/12/14, 13:12 by szapcio »

Offline szapcio

  • Full Utante
  • *
  • Posts: 623
  • Gender: Male
  • Forza Fiorentina
Re: TORINO - FIORENTINA 0:0 (trwa)
« Reply #18 on: 01/12/14, 13:17 »
aaaaaaaaaaaaaaaaajjj :/

Offline Riggarton

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 1209
  • Gender: Male
Re: TORINO - FIORENTINA 0:0 (trwa)
« Reply #19 on: 01/12/14, 13:17 »
Kurde, już tyle sytuacji... Klei nam się gra w ataku, tylko niech coś trafią!

Offline Tommy

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 2462
  • Gender: Male
Re: TORINO - FIORENTINA 0:0 (przerwa)
« Reply #20 on: 01/12/14, 13:22 »
Bardzo dobry mecz jak na takie osłabienia defensywne jakie mamy. Musimy coś wbić, bo jesteśmy lepsi!!! Troszkę więcej spokoju pod bramką.

Ilicicowi dziś nie idzie, Mati trochę niewidoczny, Valero też jakby miał słabszy dzień. Za to Roncaglia i Pek świetnie póki co.

Offline Chiesa

  • Administrator
  • *
  • Posts: 417894
  • Gender: Male
  • Sangue viola. Questo l'amore non si finisce mai!
Re: TORINO - FIORENTINA 0:0 (przerwa)
« Reply #21 on: 01/12/14, 13:24 »
Po raz drugi w tym sezonie ( i w historii) Fiorentina gra bez Włocha w składzie. Po raz pierwszy natomiast w lidze. Ten pierwszy raz to był mecz w Europa League z Pandurii.

- AMORE MIO - LA LUCE DEL MATTINO

Offline TomekQX

  • Ir. Utante
  • *
  • Posts: 207
  • Gender: Male
  • Jedna miłość, jeden klub - Fiorentina aż po grób !
Re: TORINO - FIORENTINA 0:0 (trwa)
« Reply #22 on: 01/12/14, 13:24 »
Dobry emocjonujący mecz. Stadion wypełniony, dużo kibiców dobry doping fajnie się to ogląda. Toro groźne ale udało nam się ich zepchnąć po początkowej fazie gry do obrony. Widać determinacje naszych piłkarzy żeby zagrać dobry mecz i go wygrać.

Szkoda niewykorzystanych akcji szczególnie tej z samej końcówki Valero.  Teraz my będziemy bronić się pod słońce a Cerci jest mega szybki oby się to nie zemściło.

Offline GrzegorzK

  • Av. Utente
  • *
  • Posts: 2407
  • Gender: Male
Re: TORINO - FIORENTINA 0:0 (przerwa)
« Reply #23 on: 01/12/14, 13:27 »
Gra w ataku jest ok tylko Ilicic mnie tam strasznie w oczy razi. Gośc nie przyjmuje piłki tylko ją traci od razu. Nie ma miejsca do gry i go nie potrafi wywalczyć. Matos musi wejść po przerwie to sie nam atak jeszcze bardziej rozrusza i coś strzelimy :) Valero potrzebuje uspokojenia bo z każdą nietrafioną akcją coraz bardziej sie nakręca. Teraz bedziemy grać na "mokrą" bramkę więc bedzie trudniej. Boisko jest mokre w strefie gdzie jest cien i wszycy się wywracają. Obawiam sie o kontuzje. W obronie jest OK. Neto choć nie miał zbyt dużo roboty to jest czujny ;) Trzeba tylko zrobić mu pare treningów na mokrej nawierzchni, bo i teraz i w meczu LE (chyba to było z Dnipro) gdy też było mokro nic nie łapał. Ogólnie co do meczu to Roncaglia dobrze kryje Cerciego i Toro w ataku nie ma nic do powiedzenia. Nie mają jakiejś typowej dla siebie kontry tylko muszą budowac akcje pozycyjne co ich totalnie zaskakuje i nie potrafią sobie z tym poradzić :) Na II połowe trzeba wyjść spokojnie io dalej realizować swoją założoną taktyke, bo jest bardzo dobra. Wprowadzić Matosa i uspokoić Valero. Cuadrado wymienić buty na antypoślizgowe, żeby się nam nie wywracał podczas swoich sztuczek :p i jedziemy z nimi. Jeśli Torino z niczym nie wyskoczy to sądze, że 3pkt beda nasze :)

Forza Viola !