Panowie, już nie ujmujmy tak temu Dnipro. To jest ścisła czołówka ligi ukraińskiej, poziom porównywalny do Dynama Kijów czy Szachtara. Pół reprezentacji Ukrainy u nich gra, a taki Konoplyanka moim zdaniem bez problemu mógłby grać na lewym skrzydle(ataku) w 4-3-3 i to w podstawie.
A co do samego meczu to prowadzimy grę, ale niewiele z tego wynika. Dnipro groźnie kontruje, bo ma do tego idealnych zawodników. Matos dziś słabiutko, pewnie wejdzie za niego później Pepito.
A jeśli chodzi o grę obronną to coraz bardziej uwidacznia się to, o czym ostatnimi czasy mówiliśmy... Przynajmniej moim zdaniem sedno problemu nie leży w umiejętnościach taktycznych, czy technicznych poszczególnych piłkarzy, ale o samą organizację gry defensywnej, za którą przecież odpowiada sztab z Montellą na czele. Częste bezsensowne podwajanie / złe ustawianie się ... Akurat co do tej straconej bramki, to krycie takiego grajka jak Konoplyanka trzeba podwajać w wielu sytuacjach gdy boki obrony są niepewne, niestety chyba Gonzalo za łatwo puścił go do środka, piłka między nogami Valero do tego...
Powiem tak - Obrońców mamy technicznie niezłych, problemem jest to jak ze sobą współpracują i również jak linia pomocy ich wspiera... W takim 3-5-2 to pewnie nie stracilibyśmy tej bramki, bo Cuadrado broniłby na prawej stronie w tej sytuacji...
No i sędzia to naprawdę dramat. Psioczymy na poziom sędziowania w Serie A, bo to prawda że we Włoszech rządzą sędziowie, ale przynajmniej w środku pola jakoś sobie radzą... A tutaj kompletna loteria. Najpierw wykosili Matiego na 16 metrze, sędzia nic, a potem żółta za symulacje na środku boiska, gdzie na dobrą sprawę mógł gwizdnąć faul... Do tego masa losowych decyzji.
FORZA VIOLA!!