Ja mysle ze zdecydowany karny, Savic przeleciał niczym Jordan przez pole karne. Był popchnięty a piłka szła w jego stronę więc uniemożliwił mu obrońca uderzenie.
Pewnie, nie przeczę, patrząc w ten sposób to karny się należał. Tyle że obaj widzieliśmy wiele sytuacji, kiedy sędziowie takie coś puszczają ze względu na dużą liczbę innych piłkarzy w jednym miejscu i ogólne zamieszanie - dlatego powiedziałem, że gdyby nie podyktował, to też by się wybronił. Z podyktowania też się łatwo wybroni, a nam pozostaje się cieszyć
