Jestem pesymiestą przed tym meczem. Wgl. jakiś pesymizm mnie straszny dopadł bo nawet w LE niewierze w tym sezonie. My nie gramy już tej dobrej piłki z początku sezony, teraz gramy jak słaba drużyna włoska, której udaje się czasem wygrać i dlatego trzymamy się w górze. Bo prowadząc 1:0 i przegrywając 1:2 kilkakrotnie nie można być drużyną grającą w pucharach