Jeszcze wracając do meczu to rozbawiła mnie wypowiedź Nocerino, który stwierdził że nie miał kontaktu z Ljajicem. Ja tam widziałem ewidentnie rękę na szyi Adema... sam karny być może był rzeczywiście trochę naciągany. Przypomnijmy jednak decyzje na naszą niekorzyść... Czerwona dla Tomovica, brak drugiej żółtej kartki za wejście Montolivo w nogi Borji, który był już bez piłki no i spokojnie mógł dać drugą żółtą kartkę dla Balotellego za jego wejście w Pizarro

Jeszcze sporo fauli, których kompletnie nie było szczególnie na Balotellim

Jedyne za co Milan może mieć pretensje to brak karnego w końcówce po ręce Roncaglii, chociaż tam nie zauważyłem żeby ktokolwiek protestował. Zwyczajnie chyba nikt tego nie widział. Suma summarum wydaje mi się, że wyszło mniej więcej tak samo jeśli chodzi o decyzje na niekorzyść dla obu drużyn. Przypominam, że Milan ma w tym sezonie 11(!) naciągniętych punktów. Tak z pamięci mogę wymienić wygraną z Juve 1-0 po karnym, którego nie było. Gol ze spalonego w końcówce w meczu z Genoa, który dał im zwycięstwo i karny z dupy w meczu z Udinese, który dał im 3 pkt. Na szybko naliczyłem już 6 pkt. My w tej tabeli wychodzimy na 0, co to jest przy tych 11 punktach Milanu. Hipokryzja z narożnika Milanistów bije ogromna tym bardziej, że tak jak pisałem błędy w tym meczu ze strony sędziego wyszły mniej więcej na równo
