Nerwy chyba wszystkim puszczają gdy taki mecz się naszej Violi ogląda.Gubimy punkty i raczej LM nie dla nas w tym roku.Oby LE choć ragazzi wywalczyli co i tak jak na całkiem nowy zespół w porównaniu z poprzednim sezonem powinniśmy raczej uznać za sukces.Zespół się zgrywa a przy odpowiednich wzmocnieniach na przyszły sezon możemy (powinniśmy!) powalczyć o coś więcej.
No z pewnością po wygranym meczu nikt by się wzajemnie nie bluzgał, a przekręcenie nazwiska w ramach żartu uszłoby jako żenujący żart prowadzacego hehe
Ja mimo wszystko na start wolałbym LE. A dopiero rok później LM. Wiem że zostanę za te podejście zlinczowany, ale tak byłoby chyba z korzyścią i ograniem dla nas.
Amadiss, powiem Tobie tak

jesli się okaże, że Llarondo strzeli worek bramek i będzie błyszczał to moge go na kolanach przepraszać, ale cos nie wydaje mi się, abym musiał się brudzic w najbliższym czasie