Chłopaki wiem, że bierze nas wszystkich teraz tak zwana kurwica po tym co zobaczyliśmy w II części spotkania, ale apeluję o spokój bo szkoda nerwów i zdrowia psychicznego... W tym sezonie już kilkukrotnie daliśmy dupy tak samo jak dziś, także jesteśmy uodpornieni na takie przeżycia

W przerwie, gdy prowadziliśmy 1:0 rozważałem dwa scenariusze: albo strzelamy drugą i wygrywamy, albo będzie frajerstwo i w dupę... Niestety sprawdził się drugi scenariusz.
Zapomnijmy o dzisiejszym wieczorze bo naprawdę szkoda nerwów. Myślę, że drużyna w następnym meczu będzie zdeterminowana tak samo jak ostatnio z Interem po porażce w Turynie. Szkoda tylko, że gramy z Chievo, a nie np z Milanem, Romą czy Lazio bo jestem pewien, że rozniesiemy Chievo. Mamy dobry terminarz, damy radę ugrać 3 miejsce.
Forza Viola!
Co prawda dogoniła nas Catania i Roma również depcze po piętach, ale myślę że i tak nam nie zagrożą.