Dobra ja już ochłonąłem po meczu. Długi spacer zrobił swoje.

No mecz do dupy nie ma co znowu jak frajerzy oddajemy rywalom punkty. W tym roku to już 3 na 4 takie mecze, więc coś jest nie tak. Co do graczy powiem, że chyba większego problemu nie widze, wiadomo jak drużynie nie idzie to znaczy, że gracze zawalają, ale zauważcie, że jak szło to wszystkim.
Ja przedewszystkiem chciałem zauważyć, że nasza gra wyglądała dużo lepiej jak na bramce był Viviano, odkąd stoi Neto wyniki nam sie posypały (nie mówie tu kto jest lepszy itp.) ale z Naeto nam gra nie idzie, może to jest ten talizman, który przynosi pecha.
Po 2 trzeba zmienić dużo rzeczy, przede wszystkim taktyke, 4-3-3 była by idealna w obronie od prawej Roncaglia(on na boku byłby dobry, agresywny szybki, w środku popełnia za dużo błędów, a na boku by miał asekuracje, tym bardziej, że grywał na tej stronie) w środku Rodriguez i Savić (wysocy obrońcy to podstawa, dzisiaj 2 brama padła z tego, że Roncaglia nie jest wystarczająco wysoki) i na lewej Pasqual (dużo by tu o jego wrzutkach można mówić, ale niektóre są kapitalne i mogą padać z nich bramki.
W pomocy większych zmian bym nie widział z wyjątkiem Fernandeza za Aque (Alberto nie potrafi zapanować nad nerwami, już 2 raz się z tym spotykamy) a Mati może i nie strzela, ale nie od tego jest na boisku, on jest od podań prostopadłych i rozgrywania a tego mu zarzucić nie można. Poza tym Pizarro i Borja (tu nie trzeba nic mówić każdy wie co potrafią grać i to są najpewniejsze 2 pkt w zespole) W ataku Sefer - Jojo - Larrondo/Ljajic (mówcie o Seferze co chcecie, ale chłopak ma wielkie serce do gry i wielką ambicje co obecnie by się nam bardzo przydało i myśle, że jeśli miałby takie sytuacje jak dziś cuadrado by kończył. Jojo niech gra cofniętego napastnika(jak lubi) ale przed meczem nakaz nie strzelania z dystansu gdy to nie potrzebne a za każdy taki strzał 5.000 mniej na ręke

:D. Larrondo/Ljajic tu sam nie wiem, każdy byłby dobry drugi poklepałby z Jojo a pierwszy wniósłby świerzość i nie przewidywalność do zespołu) Co do samej taktyki wiele bym nie ruszał, no może poza cofaniem sie po strzelonej bramce no i może jeszcze gdy siedzenie na rywalu nie daje skutków to dać piłke rywalowi. To jest genialna taktyka jak w tym sezonie gra Juve, w tamtym nie raz nie mogli sie przebić przez ściane rywali a teraz gdy tylko jakieś Chievo stawia autobus to Juve oddaje piłke rywala i czeka na ich atak aż sie sami wyciągną z bramki

.
Zmiany są potrzebne na pewno, bo z tym co teraz mamy to nie ma co mówić o szczęściu czy o pechu bo to po prostu dno i tyle
