Grzegorz nic nie dzieje, jesteśmy fioletowymi braćmi i fajnie, że mamy odmienne zdania i se nie przytakujemy we wszystkim <winko>. Ja wczoraj 1 raz mocno byłem wkurzony (wcześniej nieco lżej z Serami i Kievo) bo ta gra była schematyczna. Wczoraj oprócz pecha to ta gra była nijaka. Z Napoli b. ciężko, ale trzeba wierzyć, że koło fortuny zacznie się kręcić w naszą stronę. Forza Viola per sempre!