Karny z Interem, głupie straty punktów z Genoą i Parmą (oba mecze 2-2) i już + 6 pkt. Do tego wpadki z Lecce, Chievo na własnym stadionie i już są puchary... możemy się przynajmniej cieszyć, że zespół pokazuje charakter w końcówce sezonu. Podobało mi się jak Behrami po bramce podbiegł do Lazzara i cieszył się jak szalony.