Gola nie ma, ale gra pozwala liczyć na gole w drugiej połowie. Amauri często samolubnie, ale walczy i ciągnie za sobą po dwóch-trzech obrońców nawet. Narazie z niego kolejny Silva, walczy ale nie strzela. Mi podobał się Vargas - aktywnie na skrzydle, szczególnie przez pierwsze pół godziny. Do tego chyba w końcu przypomniał sobie, że był kiedyś też obrońcą. Montolivo próbuje kombinować, ale zbyt często jego pomysły są zbyt kreatywne dla innych, szczególnie dla Amauriego. Olivera poprawił się przez ostatnie 10 minut.