Nie można bronić zawodnika, który występuje tylko dlatego że jest ulubieńcem DR. Lazzari nic nie pokazuje a same starania i próby walki o piłkę to nic innego jak gra SS, który... no wiadomo jak skończył

Poza tym *** strzela jak widzę jak on cudownie strzela i jak cudownie zdobywa żółte kartki. Ot, taka ma frustracja
