Legenda brazylijskiej piłki nie żyje.
Kapitan reprezentacji Brazylii z mistrzostw świata w 1982 roku i jeden z najlepszych zawodników "Canarinhos" w historii nie żyje. 57-letni Socrates zmarł w niedzielę. W czwartek legendarny pomocnik trafił do szpitala w Sao Paulo w stanie krytycznym ze zdiagnozowaną infekcją jelit.
60-krotny reprezentant Brazylii z miejsca trafił na oddział intensywnej terapii. Mimo wysiłków personelu medycznego, Socrates zmarł w niedzielę rano (4:30 czasu brazylijskiego), doznając wstrząsu septycznego.
Lekarze już w sobotę ostrzegali: - Jego stan jest krytyczny. Ma infekcję jelit i choć robimy wszystko, by mu pomóc, to czasem medycyna jest bezsilna.
W ostatnich godzinach życia Socrates, który według relacji żony "zatruł się jedzeniem", oddychał przy pomocy respiratora, będąc dializowanym.
Były zawodnik m.in. Corinthians, Fiorentiny, Flamengo i Santosu w tym roku trafiał do szpitala już dwukrotnie. W sierpniu i we wrześniu stwierdzono u niego problemy z trawieniem.