A niech nawet ten Marchionni gra. Już wielu pomocników zostało tak cofniętych z dobrym skutkiem. Akurat jesteśmy w takim momencie, że De Silvestri może się w końcu obudzić bo nowy trener, a i Marchionni na pewno wyczuł szansę i będzie chciał wrócić do składu. Ja bym jednak postawił na tego drugiego, bo przynajmniej jak wejdzie w pole karne, to nie wrzuci piłki w trybuny albo nie strzeli Panu Bogu w okno jak się zdarzało Silverowi.