Były piłkarz Fiorentiny w szpitalu.
---

Legenda brazylijskiej piłki, 57-letni Socrates, w stanie ciężkim trafił do szpitala w Sao Paulo. Jak sam przyznał, "płaci cenę za alkoholizm".
Do krwawienia w żołądku Brazylijczyka dochodziło już wcześniej. 27 sierpnia został wypisany ze szpitala, ale w poniedziałek znowu tam trafił. Tym razem stracił przytomność.
- Płacę cenę za alkoholizm - powiedział Socrates na początku września. - Moja wątroba już w zasadzie nie funkcjonuje. Krew przez nią nie "przechodzi". Musi się gdzieś rozlać. W moim przypadku do żołądka - tłumaczył podczas występu w telewizyjnym show "Fantastico".
W latach 80-tych nienagannie wyszkolony technicznie, do przesady wręcz elegancki Socrates rządził i dzielił w linii pomocy Canarinhos. W 1982 roku na mundialu w Hiszpanii był kapitanem, wystąpił też cztery lata później w Meksyku.
Pseudonim Socrates (tak naprawdę nazywa się Brasileiro Sampaio de Souza Vieira de Oliveira) pochodzi od jego profesji. Wbrew trybowi życia jest lekarzem.
http://www.tvn24.pl/0,1716435,0,1,socrates-w-szpitalu-place-za-alkoholizm,wiadomosc.html