Na pewno jak będziemy zwalać winę non stop na sędziów to drużyna będzie tracić mniej goli w tak żałosny sposób i zacznie w końcu wygrywać. Zacznijmy od siebie. Jeżeli ma się coś zmienić w tym zespole to nie ma co szukać winy w osobach 3 czy spisku możnych. Powiedzmy sobie jasno gdyby obrona nie zje... 2 bramek wygralibyśmy 1 może 2 a nawet 3 zero, a może byłby remis. Najpierw straciliśmy bramki. Potem dopiero sędzia nie podyktował karnego, karnych, Vargas strzelił gola i tak naprawdę nie wiadomo czy ten scenariusz miałby miejsce w alternatywnej rzeczywistości w której wykorzystalibyśmy wszystkie te 3 sytuacje, z których miały paść/padły gole. Zamiast gdybać i patrzeć na temat od dupy strony, spójrzmy co było najpierw, a co stało się później. Camporese wyleciał ze składu za za szkolny błąd. Comotto za to popełnił dziś nie jeden a dwa chyba jeszcze bardziej idiotyczne gafy, ale za pewne zagra za tydzień z Juve. Co lepsze wypowiada się ze sędzia wypaczył wynik. Naprawdę zacznijmy od siebie od własnego podwórka. Szukanie winy we wszystkich a nie w sobie jest godne pożałowania, a na pewno nie takiej drużyny jak Fiorentina.